Przygotowanie używanego auta do sprzedaży

Używane auta nie tylko kupuje się. Aby samochód pojawił się na rynku, ktoś musi go wprowadzić na rynek. Wiele osób chce sprzedać używane auto, a za uzyskane w ten sposób pieniądze kupić nowy pojazd. Doświadczeni gracze na rynku aut używanych twierdzą, że do sprzedaży auto należy przygotować. Prawda jest taka, że mimo licznych apeli, aby przy zakupie używanego samochodu zwracać uwagę na legalność pochodzenia auta i jego stan techniczny, większość kierowców i tak kieruje się urodą auta i zwraca uwagę na najdrobniejsze usterki, które psują estetykę pojazdu. Oczywiście, sprzedającemu nie wolno zapominać o tym, że samochód ma być przede wszystkim bezpieczny, co nie zmienia faktu, że chcąc sprzedać samochód jego właściciel musi zadbać także o wygląd pojazdu. Istotnym elementem w wyglądzie samochodu jest zderzak. Jeżeli jest pęknięty negatywnie wpływa na wygląd auta i może odstraszyć potencjalnego nabywcę. Należy go naprawić, np: zgrzewając uszkodzone miejsce i wzmacniając je siatką z włókna szklanego. Korzystając z tej metody można naprawić uchwyty reflektorów, połamaną osłonę pod silnikiem, obudowę lusterka czy rozerwany błotnik. Wgniecenie na karoserii, które nie spowodowało ubytku w lakierze można usunąć bez szpachlowania i malowania elementu. Są na to dwa sposoby: pierwsza metoda polega na wypychaniu wgniecenia specjalistycznymi narzędziami od wewnątrz., A druga na wyciąganiu wgnieceń za pomocą klejonych do karoserii chwytaków. Jeżeli przez nieuwagę na tapicerkę spadł niedopałek papierosa i wypalił dziurę, nie oznacza to konieczności wymiany całej tapicerki. Wystarczy uszkodzone miejsce wypełnić się specjalnym klejem, a później przykleić pyłki z odpowiednio dobranego materiału. Usunięcie dziurki trwa ok. 30 minut. Porysowany lakier to także nie jest dramat i nie przekreśla szansy na sprzedaż auta. Wystarczy, że lakiernik oczyści uszkodzony fragment i naniesie na niego lakier bazowy, potem wypoleruje i karoserię mamy jak nową – nie widać, że było tam jakiekolwiek uszkodzenie. Sprzedawcy aut używanych twierdzą, że warto zainwestować w wygląd auta przed sprzedażą, bo dzięki temu można podpić cenę i więcej zyskać, a to oznacza, że inwestycja na pewno zwróci się. Klient kupuje oczami – pierwsze, co zwraca jego uwagę to wygląd auta, a dopiero potem zagląda pod maskę i zadaje pytania o stan techniczny. Auto, które ładnie wygląda szybciej znajdzie nabywcę. [hasła pokrewne: prawo jazdy, warsztat samochodowy, bidony rowerowe ]

Samochód za 15 tysięcy złotych

Na samochód zazwyczaj mamy przeznaczoną jakąś sumę pieniędzy i poszukujemy modelu do tej ceny. Zdaniem ekspertów za 15 tysięcy możemy kupić całkiem niezły samochód używany. Specjaliści od rynku motoryzacyjnego twierdzą, że najwięcej traci się na kupnie samochodu nowego z salonu. Po trzech latach auto traci 60% ceny rynkowej. Najlepszym rozwiązaniem jest zakup samochodu kilkuletniego, którego cena odpowiada, jakości pojazdu. Jeżeli szukamy aut o minimalnym stopniu awaryjności to raczej nie znajdziemy ich za 15 tysięcy, musimy dołożyć kilka tysięcy. Doświadczenie wielu kierowców pokazuje, że nawet w samochodzie o małym przebiegu zawsze jest coś do zrobienia. Przeważnie trzeba wymienić: zużyty pasek rozrządu, sprzęgło, tarcze i klocki hamulcowe, czy ogumienie. Są to usterki wymagające natychmiastowego działania. Fani motoryzacji radzą, aby przy zakupie używanego auta za kwotę mniejszą niż 20 tysięcy złotych zostawić sobie rezerwę budżetową na ewentualne naprawy. Jeżeli mamy szczęście i kupimy wyjątkowo zadbany egzemplarz, to pieniądze można wykorzystać na kilkukrotne tankowanie paliwa, czy na wykonanie instalacji gazowej. Samochodem o małej awaryjności dostępnym za niecałe 15 tysięcy jest Mitsubishi Col z 2006 roku, z silnikiem 1,3, mające przekładnię mechaniczną oraz wersję wyposażeniową Inform Spring. Samochód posiada 95-konny motor, który daje przyzwoitą dynamikę. Jak na auto tej klasy pali niewiele – 7,5 l/100 km, więc jest samochodem jak najbardziej ekonomicznym, dobrym na obecne czasy.. Auto jest wystarczająco przestronne, wygodnie mogą nim jechać nawet cztery dorosłe osoby. Pozwala na to przesuwana tylnej kanapie. Z kolei auto Renault Grand Scenic – z 2004 roku i z silnikiem 1,9 wyposażone jest przekładnię mechaniczną oraz wersja wyposażeniowa Luxe Expression. Samochód zachwyca bardzo dobrej, jakości fotelami. Trzeba zaznaczyć, że fotele w pierwszych dwóch rzędach są niezależne, wyposażone w regulację wzdłużną. Mają również regulowany kąt pochylenia oparcia. Dwa fotele w rzędzie trzecim można złożyć i schować w bagażniku, a dzięki temu zrobi się więcej miejsca w kabinie. Auto spodoba się kobietom, ponieważ ma dużo schowków: w desce i drzwiach. Można w nich schować wszelkie potrzebne drobiazgi. Samochód jest ekonomiczny – pali około 8 litrów na 100 kilometrów. [hasła pokrewne: prawo jazdy, warsztat samochodowy, bidony rowerowe ]